Slide background
Slide background
Slide background

O regionie

Skąd się wzięła Oliwa

Subisław, książę pomorski, słyszał już o wierze w jednego Boga, jednak trudno mu było odejść od wiary przodków. Pewnego dnia, podczas polowania w lasach gdzieś między Gdańskiem a Chmielnem, popędził za jeleniem i oddalił się od towarzyszy. Jeleń zniknął w ostępach i książę zorientował się, że jest zupełnie sam i nie zna drogi do domu. Nagle zza krzaka wyskoczył wprost na niego rozjuszony dzik. Walka była ciężka. Już, już zdawało się, że człowiek zwycięży, gdy dzik złamał oszczep książęcy. Ostrze zraniło księcia w bok. Ranny z upływu krwi powoli tracił przytomność. Nie widział już, że z lasu wychodzi sędzi­wy mnich, który zamieszkiwał w pobliżu w pustelni. Mnich zabrał nie­przytomnego księcia do siebie, opatrzył mu rany, pomodlił się o jego zdro­wie. Pozostało mu tylko czekać, aż ranny myśliwy się ocknie. Tymczasem książę spał. Wydawało mu się, że stoi na świetlistej polanie.

– Subisławie! – usłyszał dalekie wołanie. Podniósł oczy i zobaczył białe­go anioła, który trzymał

w dłoni gałązkę oliwną. – Od Boga przyszedłem – rzekł anioł. – Zwiastuję ci pokój.

Anioł znikł, a Subisław się obudził. Ze zdziwieniem patrzył na mni­cha.

– Kim jesteś? – spytał.

– Znalazłem cię w lesie – odparł mnich. – Byłeś ranny, potem długo spałeś...

– Widziałem we śnie anioła z gałązką oliwną – zaczął mówić książę.

– Powiedział, że przyszedł od Boga.

– To znak z niebios, byś nawrócił się na prawdziwą wiarę – rzekł mnich.

I tak się stało. Subisław przyjął chrzest, a w miejscu gdzie napadł go dzik, kazał postawić klasztor. Na pamiątkę gałązki trzymanej przez anioła nazwał go Oliwą. Subisław do końca swoich dni mieszkał w klasztorze. Tam też jest do dziś jego grób.

ZAPYTAJ O WOLNY TERMIN

Wypełnij formularz - oddzwonimy / odpowiemy w kilka godzin, zaprezentujemy dostępne pokoje i apartementy!